III Niedziela Zwykła - 22 I 2012


Mk 1,14-20

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!» Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.


1. Kontekst

Po chrzcie w Jordanie (1,9-11), Jezus zostaje poprowadzony przez Ducha Świętego na pustynię i tam przeżywa czas próby, kuszenia, z którego wychodzi zwycięsko (1,12-13). Potem powraca i rozpoczyna nowy etap swojego życia.


2. Lectio

W.14: Pierwszy sygnał to wydanie Jana Chrzciciela. Ewangelista w innym miejscu opisuje szczegóły (Mk 6,14-29). Jan oponował wobec cudzołożnego związku Heroda Antypasa z Herodiadą, żoną jego żyjącego jeszcze brata. Herod uwięził Jana, w przekonaniu, że zamilknie głos, który uderzał w jego sumienie. Herodiadzie to nie wystarczało, więc podstępem doprowadziła do śmierci Jana. Oddał więc swoje życie za prawdę, najwymowniej ogłaszając Tego, który jest Wcieloną Prawdą. Wzmianka ewangelisty o losie Jana wiąże się z przyszłą drogą Jezusa. On również, jak to wielokrotnie zapowie zostanie wydany (Mk 9,31; 10,33; 14,10.11.18.21; 15,10). Podobny los spotka Jego uczniów (Mk 13,9.11.12).

Może nas zastanawiać ten los Chrzciciela. Możemy pytać o sens i znaczenie jego śmierci. Odpowiedź znajduje się w Ewangelii Janowej. Tam nie ma wprost mowy o śmierci Jana. Zauważa on jednak konieczność „umniejszania się” wobec przychodzącego Mesjasza (J 3,22-30). „On ma wzrastać” (J 3,30). Umniejszanie się prowadzi do całkowitego zniknięcia poprzednika. Głos milknie, gdy pojawia się Słowo. Jan robi miejsce Jezusowi. Taki jest sens jego śmierci.

Jezus przychodzi do Galilei.
Chrzest i pobyt na pustyni miały miejsce w Judei. Jezus opuścił rodzinny Nazaret, po tym jak został tam nieprzyjęty (Łk 4,16-30) i osiadł w Kafarnaum, nad Jeziorem Galilejskim (Mt 4,12-13). W opisie Mateusza Jezus wybrał krainę uznawaną za mało religijną, wręcz pogańską. Jezus idzie do ludzi, którzy siedzą w ciemności. Realizuje proroctwa Izajasza (8,23-9,1).
Pierwszą czynnością Jezusa jest głoszenie Ewangelii, Dobrej Nowiny. Co wchodziło w jej skład?

W.15: Pierwsze słowa są trochę tajemnicze: „czas się wypełnił”. Dosłownie czytamy tu: „czas został wypełniony”. Co to znaczy? Nasze ludzkie, ziemskie życie charakteryzuje się przemijalnością. Jednym ze skutków grzechu jest śmierć. Człowiek podlega prawom czasu, więc rodzi się, dorasta, wypełnia swoje życiowe zadania i odchodzi, umiera. Czasu nie da się zatrzymać. Jego upływanie zauważa się w następstwie dnia i nocy, cyklach przyrody, a najbardziej w przemijalności człowieka. I tak było przez wieki. Aż wreszcie Ten, który nie podlega kategoriom czasu, który jest ponad czasem, wszedł w nasz ziemski czas! I wypełnił ten czas sobą! Przez ten fakt cała ziemska i ludzka rzeczywistość została przemieniona. Bóg wszedł w kategorie człowieka, aby człowiek mógł wejść w Boże życie! Staje się to możliwe poprzez dar zbawienia. Łaska dana nam przez Jezusa owocuje nieustannie. Od czasu wcielenia i odkupienia nasz ziemski czas, pełen trudu i cierpienia staje się historią zbawienia. Staje się momentem naznaczonym Bożą obecnością. Choć dalej żyjemy w kategoriach czasu i przmijalności, wszystko w naszym życiu staje się ukierunkowane na życie wieczne, prowadzi nas do zbawienia.

Zanim Chrystus przyszedł na świat, prorok Daniel podczas swej wizji odkrył, że udręki prześladowań, które spotkały naród żydowski będą trwały tylko do pewnego momentu. Gdy nadzejdzie Boży czas, czas zbawienia, sytuacja zmieni się (Dn 7,21-22): „Patrzałem i róg ten rozpoczął wojnę ze świętymi, i zwyciężał ich, aż przybył Przedwieczny i sąd zasiadł, a władzę dano świętym Najwyższego, i aż nadszedł czas, by święci otrzymali królestwo”.

Prorocy ST
obserwowali historię oczekując nadejścia „czasu Boga”. Nastąpił on wtedy, gdy „Bóg wszedł w czas” (1 P 1,10-11): „Nad tym zbawieniem wszczęli poszukiwania i badania prorocy - ci, którzy przepowiadali przeznaczoną dla was łaskę. Badali oni, kiedy i na jaką chwilę wskazywał Duch Chrystusa, który w nich był i przepowiadał cierpienia przeznaczone dla Chrystusa i mające potem nastąpić uwielbienia”.

Święty Paweł też mówi o pełni czasu, o czasu wypełnionym wraz z przyjściem na świat Syna Bożego (Ga 4,4-5): „Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo”.

Wraz z przyjściem Jezusa zbliżyło się do człowieka Królestwo Boga, czyli panowanie miłości Bożej. To panowanie najpełniej objawi krzyż i zmartwychwstanie Jezusa. Obecność i bliskość Pana jest mocnym wezwaniem skierowanym do człowieka. „Nawracajcie się”. To wezwanie w ST dotyczyło przede wszystkim zmiany postępowania, czynów, wypełniania przykazań i Prawa. Grecki termin „metanoia” oznacza przede wszystkim nawrócenie, zmianę myślenia, umysłu, wnętrza. Aby otworzyć się na Dobrą Nowinę nie wystarczy zmienić zewnętrzne zachowanie. Przede wszystkim umysł człowieka powinien otworzyć się na ten niezwykły dar Bożej obecności. To, co czyni Pan przerasta jednak nasze rozumienie i siły naszego umysłu.

„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” mówi Jezus. Wiara to decyzja nawróconego umysłu, który się poddaje Bogu. Dlatego pojawia się wezwanie do wiary. To, co zostaje dla umysłu tajemnicą należy przyjąć z otwartością wiary, zgodą na Boże działanie i w ufnym powierzeniu się Panu. Wiara pozwala człowiekowi trwać w wierności nawet wtedy, gdy po ludzku nie dostrzegamy efektów Dobrej Nowiny. A ta Dobra Nowina wciąż jest nam zwiastowana, tak jak to miało miejsce w czasach Jezusa: Bóg umiłował człowieka i chce go zbawić. Dlatego przychodzi, pozwala się przybić do krzyża, staje się naszym pokarmem. Wszystko z miłości.

W.16-18: Jezusowe głoszenie zostaje wprowadzone w kontekst zwyczajnych mieszkańców Galilei. Jezus przechodzi, jakby przypadkiem obok Jeziora Galilejskiego. Pracowali tam rybacy. Było to główne źródło utrzymania licznych rodzin. Spojrzenie Jezusa pada na dwóch braci, którzy zarzucają sieć w jezioro. Jeszcze niedawno oczy Jezusa wypełniała wizja rozwierających się niebios, bliskości Ojca i zstępującego Ducha. Oczyma wypełnionymi tą Miłością spogląda na rybaków, spogląda tak na nas. Nie pojawia się w życiu rybaków podczas ich modlitwy, ale wchodzi w ich codzienną żmudną pracę, właśnie tam następuje to spotkanie. Jezus spotyka dwóch braci: Szymona („Bóg wysłuchał”) oraz Andrzeja (z greckiego „mężny, męski”). W Ewangelii Janowej (J 1,35-49) ci dwaj bracia należeli do grona uczniów Jana Chrzciela, którzy dzięki jego świadectwu poznają Jezusa. Marek podkreśla natomiast osobistą inicjatywę i wybór Jezusa: „Pójdźcie za mną, a sprawię, że staniecie się rybakami ludzi”. Iść za kimś oznacza stać się jego uczniem i naśladować go. Jezus wzywa rybaków do radykalnego wyboru. Decydując się na to, mają stać się „rybakami ludzi”. Jezus będzie bazował na ich ludzkim doświadczeniu rybaków, aby stało się to owocną służbą dla Królestwa Bożego. Tak jak kiedyś łowili ryby dla utrzymania swoich rodzin, tak teraz będą zdobywać ludzi dla Boga i dla zbawienia. Będą narzędziami przez które przybliża się Królestwo Boże.

Rybacy bez wahania przyjmują wezwanie Jezusa, choć nie wiedzą przecież jak bardzo niezwykła i trudna droga ich czeka. Marek podkreśla ich gotowość mówiąc: „natychmiast zostawili sieci”. Pojawia się tu większy radykalizm, niż w przypadku powołanego przez Eliasza Elizeusza (1 Krl 19,19-21), który zanim stałsię uczniem Eliasza, udał się na złożenie ofiary i pożegnanie swoich domowników.

Ww.19-20: Idąc dalej Jezus spotyka kolejnych rybaków: Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy naprawiają, czyszczą swoje sieci. Oni też zostają wezwani. Pozostawiają łódź, ojca i pracujących z nimi najemników i podążają za Jezusem. Ci dwaj bracia znani są jako „synowie Zebedeusza”. Ewangelista Mateusz wspomina też ich matkę, która pojawia się pod koniec wędrówki Jezusa i staje się rzeczniczką synów (Mt 20,20). Jest też identyfikowana ze stojącą pod krzyżem Salome (Mt 27,56).

Jak rozwijało się powołanie pierwszych uczniów? Co nam mówi Ewangelia Marka? Dorastanie do misji „rybaka ludzi” stanowiło proces. Najważniejsze było przebywanie z Jezusem, słuchanie Go, towarzyszenie w Jego wędrówce i misji. W pewnym momencie Jezus ustanawia grupę Dwunastu, których nazwie apostołami, posłanymi (Mk 3,13nn). Zostają posłani po dwóch (Mk 6,7-13), nauczają, wzywają do nawrócenia, uzdrawiają. Otrzymują od Jezusa moc i władzę nad złem. Podczas ziemskiego życia Jezusa ich misja jest czasowa, apostołowie wracają do Jezusa i opowiadają Mu o wszystkim, jak wyglądała ich misja (Mk 6,30). Po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Jezusa posłanie staje się definitywne (Mk 16,15nn). Apostołowie mają przejąć misję Jezusa, o której słyszeliśmy w naszym fragmencie. Teraz oni mają głosić Ewangelię, Dobrą Nowinę, która zrealizowała się w Jezusie Chrystusie. Ogromne bogactwo łaski jakie otrzymaliśmy widoczne jest jedynie oczyma wiary. Stąd i w posłaniu uczniów pojawia się ten warunek: wiara. Nawrócenie zaś wiąże się w przyjęciem chrztu, w którym sam Bóg odradza człowieka, obdarza go nowym życiem, zrodzonym z tajemnicy paschalnej Jezusa.


3. Meditatio

• Wzmianka o Janie Chrzcicielu przypomina nam, że przyjście Jezusa wymaga przygotowania, zrobienia Mu miejsca. Aby Pan mógł „wzrastać” my mamy się „umniejszać”. Chodzi tu o naszą zgodę, że stopniowo coraz bardziej Bóg będzie kierował naszym życiem.
• Jezus przychodzi do mojej Galilei. Jaka jest przestrzeń mojego życia najbardziej „ciemna”, potrzebująca nawrócenia? Mój czas zostaje „wypełniony” przez Boga. On jest obecny w moich zwykłych czynnościach: pracy, zajęciach domowych, spotkaniach, wyjazdach. Czy odkrywam, że mój czas jest przeniknięty wiecznością Boga? Czy zastanawiam się nad tym, jak On prowadzi moją historię, czy potrafię z Nim współpracować?
• Przyjście Jezusa wiąże się z wezwaniem do nawrócenia, zmiany myślenia. Ale to nie tylko kwestia zmiany zewnętrznego postępowania. W pierwszym czytaniu z Księgi Jonasza (Jon 3,1-5.10) czytamy o orędziu skierowanym do grzesznych Niniwitów. Zaskakująco, otworzyli się oni na orędzie proroka, które zlecił mu sam Bóg. Uwierzyli słowu, odwrócili się od grzechu i uniknęli kary. Nie znali jednak Boga, który to orędzie kierował. Jezus wzywa do czegoś więcej. Nawrócenie umysłu to przyjęcie Dobrej Nowiny o Bogu, który jest Miłością. To przyjęcie Jego prymatu w naszym życiu, zgoda na Jego wolę. To odkrycie, że On nas zbawia, a nie nasze ludzkie wysiłki, czy nasza pokuta.
• Jezus powołuje rybaków. Gdzie Pan się objawia w moim życiu i do czego mnie wzywa. Radykalizm nie musi od razu oznaczać zmiany miejsca, rodzaju życia. Chodzi przede wszystkim o pełne przylgnięcie do Pana, bycie z Nim, naśladowanie Go.Drugie czytanie z Pierwszego Listu do Koryntian (1 Kor 7,29-31) wzywa nas do radykalizacji życia. Te słowa mogą nam się wydać trudne i niezrozumiałe. Co to znaczy mając żonę, żyć jakby się było nieżonatym, nabywając, tak jakby się nie posiadało? Czy apostoł mówi nam tu o absolutnej negacji i odrzuceniu świata stworzonego i naszych bliskich? Bóg sam oddał świat stworzony w ręce człowieka, hojnie go obdarował i wyposażył. Chce, aby człowiek był szczęśliwy. Może jednak stać się tak, że świat stworzony stanie się ostatecznym celem człowieka. Apostoł przed tym nas przestrzega. Chodzi o to, aby żyć ze świadomością naszego ostatecznego celu. Czas wypełniony Bogiem ma nas prowadzić do spotkania z Nim.
• Wezwanie Jezusa ma na celu stanie się „rybakiem ludzi”. Mamy stawać się znakiem Jezusa dla innych i pomagać im w przyjęciu zbawienia. Jak mogę odpowiedzieć na to wezwanie? Do czego Jezus mnie zaprasza? Czy są w moim życiu przeszkody, które blokują Jego łaskę? Za co chcę podziękować? O co chcę prosić?


4. Oratio/Contemplatio: Iz 43,1-11

Ale teraz tak mówi Pan, Stworzyciel twój, Jakubie, i Twórca twój, o Izraelu: «Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem cię po imieniu; tyś moim!
Gdy pójdziesz przez wody, Ja będę z tobą, i gdy przez rzeki, nie zatopią ciebie. Gdy pójdziesz przez ogień, nie spalisz się, i nie strawi cię płomień.
Albowiem Ja jestem Pan, twój Bóg, Święty Izraela, twój Zbawca. Daję Egipt jako twój okup, Kusz i Sabę w zamian za ciebie.
Ponieważ drogi jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i Ja cię miłuję, przeto daję ludzi za ciebie i narody za życie twoje.
Nie lękaj się, bo jestem z tobą. Przywiodę ze Wschodu twe plemię i z Zachodu cię pozbieram.
Północy powiem: "Oddaj!" i Południowi: "Nie zatrzymuj!" Przywiedź moich synów z daleka i córki moje z krańców ziemi.
Wszystkich, którzy noszą me imię i których stworzyłem dla mojej chwały, ukształtowałem ich i moim są dziełem.
Wyprowadź lud ślepy, choć mający oczy, i głuchy, choć obdarzony uszami.
Niech wszystkie ludy zbiorą się razem i niech się zgromadzą narody! Który z nich może to ogłosić i oznajmić nam minione rzeczy? Niech pozostawią swych świadków na usprawiedliwienie, aby ich słuchano i przytaknięto: "To prawda!"
Wy jesteście moimi świadkami - wyrocznia Pana - i moimi sługami, których wybrałem, abyście mogli poznać i uwierzyć Mi, oraz zrozumieć, że tylko Ja istnieję. Boga utworzonego przede Mną nie było ani po Mnie nie będzie.
Ja, Pan, tylko Ja istnieję i poza Mną nie ma żadnego zbawcy.
s. M. Judyta Pudełko